TSUE: Sąd ma obowiązek sam szukać błędów w umowie kredytowej. Kolejna opinia wzmacnia pozycję Kredytobiorców

11 czerwca 2026 roku opublikowana została niezwykle istotna Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24. Jej znaczenie dla wszystkich sporów dotyczących Sankcji Kredytu Darmowego jest ogromne.

Jeżeli stanowisko Rzecznika zostanie potwierdzone w wyroku Trybunału, sądy będą zobowiązane badać z urzędu wszystkie naruszenia obowiązków informacyjnych banku, nawet wtedy, gdy Kredytobiorca wskazał jedynie jedno z nich.

To kolejny sygnał pokazujący, że ochrona Konsumentów w sporach z bankami staje się coraz silniejsza.


Spis treści

  1. Nowa opinia Rzecznika Generalnego TSUE
  2. O co dotyczy sprawa C-831/24?
  3. Sąd ma badać wszystkie naruszenia umowy
  4. Dlaczego to przełom dla Kredytobiorców?
  5. Co oznacza to dla spraw SKD?
  6. Jakie obowiązki informacyjne ciążą na bankach?
  7. Naszym zdaniem


Nowa opinia Rzecznika Generalnego TSUE

11 czerwca 2026 roku Rzecznik Generalny TSUE Dean Spielmann przedstawił opinię w sprawie prejudycjalnej skierowanej przez Sąd Rejonowy w Białymstoku.

Sprawa dotyczyła bardzo praktycznego problemu.

Kredytobiorca wskazał w swoim pozwie konkretne naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Jednocześnie sąd zauważył, że w tej samej umowie występują również inne błędy, których Konsument nie wskazał.

Powstało więc pytanie:

Czy sąd powinien ograniczyć się wyłącznie do zarzutów przedstawionych przez Kredytobiorcę?

Czy też powinien samodzielnie sprawdzić całą umowę i wszystkie obowiązki informacyjne banku?

Zdaniem Rzecznika Generalnego odpowiedź jest jednoznaczna.

Takie badanie powinno zostać przeprowadzone z urzędu.

Naszym zdaniem trudno oczekiwać od przeciętnego Kredytobiorcy, aby samodzielnie potrafił wychwycić wszystkie naruszenia przepisów znajdujące się w wielostronicowej umowie przygotowanej przez profesjonalną instytucję finansową.


O co dotyczy sprawa C-831/24?

Sprawa dotyczy Kredytobiorcy, który zawarł umowę kredytu konsumenckiego.

Po przeanalizowaniu dokumentów złożył oświadczenie o skorzystaniu z Sankcji Kredytu Darmowego i wskazał konkretne uchybienia banku.

Podczas analizy dokumentów sąd zauważył jednak kolejne nieprawidłowości.

Dotyczyły one między innymi sposobu opisania procedury wcześniejszej spłaty kredytu.

Problem polegał na tym, że Konsument nie wskazał ich samodzielnie.

Sąd zwrócił się więc do TSUE z pytaniem, czy może uwzględnić naruszenia, których Kredytobiorca nie podniósł w swoim pozwie.

Rzecznik Generalny uznał, że odpowiedź powinna być twierdząca.


Sąd ma badać wszystkie naruszenia umowy

Najważniejszy fragment opinii sprowadza się do jednej zasady.

Jeżeli sąd dysponuje umową kredytową oraz wszystkimi dokumentami niezbędnymi do jej oceny, powinien samodzielnie zbadać, czy bank wywiązał się ze wszystkich obowiązków wynikających z dyrektywy 2008/48.

Nie chodzi wyłącznie o zarzuty wskazane przez Konsumenta.

Sąd powinien przeanalizować całą umowę.

Jeżeli zauważy naruszenia obowiązków informacyjnych, powinien wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje przewidziane przez prawo.

To niezwykle ważna zmiana.

Przez lata banki próbowały przekonywać, że odpowiedzialność za wykrycie wszystkich błędów spoczywa wyłącznie na Kredytobiorcy.

Opinia Rzecznika pokazuje zupełnie inne podejście.

To sąd ma obowiązek czuwać nad skuteczną ochroną Konsumenta.


Dlaczego to ważne dla Kredytobiorców?

Jeżeli stanowisko Rzecznika Generalnego zostanie potwierdzone przez TSUE, znacząco zmieni się praktyka prowadzenia spraw dotyczących Sankcji Kredytu Darmowego.

Oznacza to, że:

• sąd nie będzie ograniczony wyłącznie do zarzutów wskazanych przez Kredytobiorcę,

• każda umowa będzie mogła zostać poddana kompleksowej kontroli,

• bank nie będzie mógł liczyć na to, że część naruszeń pozostanie niezauważona,

• wzrośnie poziom ochrony Konsumentów.

To rozwiązanie wpisuje się w dotychczasową linię orzeczniczą TSUE, zgodnie z którą Konsument jest słabszą stroną umowy i wymaga szczególnej ochrony.


Co oznacza to dla spraw SKD?

Sankcja Kredytu Darmowego opiera się przede wszystkim na obowiązkach informacyjnych banków.

Jeżeli kredytodawca nie przekazał wszystkich wymaganych informacji w sposób jasny, zrozumiały i zgodny z ustawą, może ponieść bardzo poważne konsekwencje.

W praktyce oznacza to możliwość:

• zwrotu wszystkich odsetek,

• zwrotu prowizji,

• zwrotu kosztów kredytu,

• dalszej spłaty wyłącznie kapitału.

Im dokładniejsza analiza całej umowy, tym większa szansa na wykrycie naruszeń.

Dlatego stanowisko Rzecznika Generalnego ma tak duże znaczenie.


Jakie obowiązki informacyjne ciążą na bankach?

Dyrektywa 2008/48 oraz ustawa o kredycie konsumenckim nakładają na banki bardzo szeroki katalog obowiązków informacyjnych.

Dotyczą one między innymi:

• całkowitego kosztu kredytu,

• RRSO,

• prowizji,

• kosztów kredytowanych,

• zasad wcześniejszej spłaty,

• wszystkich praw przysługujących Konsumentowi,

• procedur związanych z wykonywaniem umowy.

Rzecznik Generalny wyraźnie wskazuje, że wszystkie te elementy powinny zostać zbadane przez sąd.


Naszym zdaniem

Od początku prowadzonych postępowań podkreślamy, że ochrona Konsumenta nie może być wyłącznie deklaracją zawartą w przepisach.

Musi przekładać się na realne działania sądów.

Opinia Rzecznika Generalnego potwierdza kierunek, który obserwujemy już od wielu miesięcy. TSUE konsekwentnie rozwija standard ochrony Konsumentów i przypomina, że obowiązki informacyjne banków nie są formalnością, lecz jednym z fundamentów uczciwego rynku finansowego.

Jeżeli finalny wyrok Trybunału potwierdzi przedstawioną opinię, będzie to kolejny argument wzmacniający pozycję Kredytobiorców dochodzących swoich praw przed sądami.

Jeżeli masz kredyt i zastanawiasz się, czy Twoja umowa zawiera naruszenia obowiązków informacyjnych, warto przeprowadzić jej profesjonalną analizę. Aktualne orzecznictwo TSUE pokazuje, że nawet pozornie drobne uchybienia mogą mieć istotne znaczenie dla wyniku całej sprawy.